piątek, 21 listopada 2014

Pamiętnik Jeff The Killer~06.09.2014r.

Ten obrazek mówi wszystko!
PS Miyoshi miszcz painta! I ta proffesional cenzura i wgl!

~~
Okazało się, że wszyscy gdzieś uciekli! Zostawili mnie! Mnie? Chciałem popaść w rozpacz niczym jakaś 13-latka, którą rzucił chłopak.
-Jeff, słuchaj, pamiętasz, co się wczoraj wydarzyło? - zapytał Tobi drżącym głosem.
-Nieee...
-Nic?
-Nic
Tobi westchnął.
-Pewnie wymazała ci pamięć...
-Ale...czy takiej zdolności nie posiada wujek?
Tobi poprawił gogle, które spoczywały mu na głowie. Czekałem na jego odpowiedź.
-Bo widzisz...
Zamilkł.
-Kim ona jest?
-...
-Czego chce?
-...
-Dlaczego tak bardzo się jej boisz?
Tobi zesztywniał.
-Słyszysz?
-Przepraszam, ale...boję się...
-Dlaczego?
-Bo widzisz...ona nie jest aniołem czy czymś pochądzącym z nieba...
Spojrzałem na niego ze zdwiniem.
-Ona jest...taka jak my...
Zamurowało mnie...
-C-c-coo...?
-Alee...ona...pomaga ludziom....nienawidzi nas...a w szczególności Slender'a
-A-ale dlaczego?!
-Usiądź...opowiem na te pytania...
-Więc...kim ona jest?
-Jest tworem takim jak Slender, lecz wcześniej była człowiekiem.
Wybałuszyłem oczy.
-Że co?!
-To prawda... - odpowiedział z kamienna twarzą.
-Tooo...czego ona chce...
-Pragnie zemsty.
-Na kim?
-Na nas
-Nas?
-Slender'owi, Hoodie'mu, Masky'emu i mnie.
-Dlaczego?
-Bo Slendi zmienił ją w to coś czym jest teraz i zabrał jej najcenniejszą rzecz.
-Ale dlaczego?
-Powody prywatne.
-Jakie "powody prywatne"?
-Nieważne, to chyba już twoje ostatnie pytanie, prawda? Więc ruszajmy w drogę nie możemy tu zostać.
-Ale... - zanim to powiedziałem wstał.
-No chodźmy. - poganił mnie.
Wstałem i zabrałem ze sobą torbę w której był tajeniczy notatnik.
Zacząłem rozmyślać i doszedłem do jednego wniosku.
W tym notatniku znajdę odpowiedź na wiele pytań.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz